Już niedługo większość z nas będzie chciała skorzystać z uroków wiosennej pogody i zamienić długie spodnie na zwiewne spódnice lub szorty. Tylko czy na pewno wszyscy będziemy mogli to zrobić bez obaw? Wielu z nas przed eksponowaniem nóg powstrzymują pajączki, żylaki i inne widoczne zmiany naczyniowe.
Według statystyk z powodu żylaków cierpi co trzeci z nas. Z tym problemem zmaga się trzy razy więcej kobiet niż mężczyzn. Borykają się z nim zarówno osoby starsze, jak i młodzi ludzie. Trzeba pamiętać, że żylaki nie są problemem jedynie natury estetycznej – to choroba, którą powinno się leczyć.
„Farmaceuta też człowiek” to akcja prozdrowotna prowadzona przez członków Młodej Farmacji Sosnowiec - studenckiej sekcji Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, która odbędzie się 26. IV. 2013 r. w holu głównym dworca PKP w Sosnowcu. Ma ona na celu propagowanie zdrowego stylu życia oraz rozpowszechniania opieki farmaceutycznej wśród mieszkańców Sosnowca. Akcja została zorganizowana dzięki wsparciu Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Sosnowcu i Medycyny Praktycznej (http://www.mp.pl/). Opiekunem akcji został dr n farm. Paweł Olczyk z Katedry i Zakładu Chemii Klinicznej i Diagnostyki Laboratoryjnej.
Wszyscy dobrze znamy powiedzenie „śmiech to zdrowie”. Mówi się również, że optymiści żyją dłużej. Ta dość śmiała teoria dla niektórych może się wydawać nieco absurdalna i całkowicie nie związana z długością i jakością naszego życia. Jednak, jak dowodzą naukowcy, tkwi w niej bardzo dużo prawdy.
Nieustannie powtarzana myśl staje się przekonaniem. Następnie przekonania zmieniają fizjologię. Przekonania są wibrującymi siłami, które tworzą fizyczne podstawy życia i zdrowia - dr Ch.Northrup, „Ciało kobiety, mądrość kobiety”.
Specjaliści od medycyny behawioralnej i psychologowie udowodnili, że osoby myślące pozytywnie są zdrowsze i szybciej dochodzą do siebie po urazach. Nastawienie do życia i emocje z jakimi na co dzień żyjemy wpływają nie tylko na nasze doraźne samopoczucie i humor, ale również na odporność i przebieg niektórych chorób. Co więcej, optymistyczne podejście, np. do procesu starzenia, spowalnia go znacząco. Jeżeli przepis na zdrowie jest tak prosty, to czemu tak trudno przychodzi nam pozytywne myślenie, a tym samym, zmiana nas samych i naszego otoczenia na lepsze?
Tak źle jeszcze nie było! 800 tys. Polaków nie używa szczoteczki do zębów! Lepszym stanem uzębienia mogą pochwalić się mieszkańcy Ugandy. Ponad 30% z nas odwiedza dentystę rzadziej niż raz w roku, a blisko 20% nie robi tego wcale.*
Dlaczego tak się dzieje?
Polacy boją się dentystów, a co za tym idzie bagatelizują objawy i starają się wyleczyć sami, co sprawia, że usuwają jedynie objawy a nie przyczynę choroby. Nie mamy dostępu do rzetelnych informacji, co sprawia, że ogromna część z nas, mająca poważne problemy z uzębieniem np. parodontozę, nie robi nic. Reszta, zamiast skorzystać z pomocy lekarza woli leczyć się na własną rękę.
Dane przerażają!
Ponad 40 % osób po 65 roku życia nie ma ani jednego własnego zęba. Wszystkie zęby posiada niecałe 7 % osób z tej grupy wiekowej! Przeciętny trzydziesto-czterdziestolatek zachowuje jedynie 21 zębów na 32 dane mu przez naturę. Kompletem własnych zębów może poszczycić się 25,3% Polaków.
Anita Włodarczyk – mistrzyni świata, medalistka Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Uporem i ciężką pracą wspięła się na szczyt, a raczej rzuciła tam swój młot. Tylko nam opowiada o swoich sukcesach, porażkach i motywacji do ciężkiej pracy.
Łukasz Benz:Czym jest dla Ciebie zdrowie i jak o nie dbasz?
Anita Włodarczyk: Dla mnie zdrowie jest najcenniejszym darem jaki posiadam, ale nie każdy człowiek potrafi je docenić. Przypomniały mi się słowa naszego wspaniałego poety Jana Kochanowskiego: „Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz”. Zapewne każdemu z nas zdarzyło sie zachorować i wtedy to właśnie zaczynamy je doceniać. W większości przypadków to od nas samych zależy, czy będziemy zdrowi. Bardzo ważny jest sposób życia, odżywiania. Jak o nie dbam? Aktywny wypoczynek, uprawianie sportu, prawidłowe odżywianie oraz uśmiech na buzi. To doprowadza mnie do dobrego samopoczucia i wtedy czuję się zdrowa. W głowie zawsze mam powiedzenie „Twoje zdrowie w Twoich rekach”. Chociaż uprawiając wyczynowo sport jestem przygotowana na to, że w każdej chwili może dopaść mnie jakaś kontuzja. Sport to zdrowie, ale na pewno nie sport wyczynowy.
Prof. Anna Klukowska:W naszym kraju problem ten dotyczy ok. 2000 pacjentów. Przy czym częściej występuje hemofilia typu A, w której brakuje czynnika krzepnięcia VIII, niż hemofilia B z niedoborem czynnika IX. Jest to charakterystyczne dla krajów całego świata. Hemofilia jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, występującą prawie wyłącznie u mężczyzn. Źle leczona może prowadzić do bardzo poważnego powikłania w postaci artropatii hemofilowej. Z tego punktu widzenia, każde krwawienie jest niebezpieczne, bolesne i obniża jakość życia chorego.
Każdy człowiek marzy, aby jego życie było jak z bajki - bez chorób i trosk. Gdy już coś złego nam się przytrafi, chcemy być obsłużeni na najwyższym poziomie i potraktowani w godny sposób. Teraz również Państwa placówka medyczna może spełnić oczekiwania Państwa jak i Państwa Pacjentów.
Już 7-8 maja 2013 r. na Hali Torwar w Warszawie umożliwiamy Państwu dostęp do producentów specjalistycznego sprzętu oraz możliwość przeglądu najnowszych rozwiązań i trendów branży medycznej.
Nasi wystawcy pomogą Państwu w stworzeniu placówki, która zapadnie w pamięci każdego Pacjenta.
Młode kobiety zagrożone bezpłodnością, chorzy, którzy nie mogą normalnie funkcjonować – ich codzienność to ból brzucha oraz 20 wizyt w toalecie, ciężkie operacje jelita grubego i życie ze stomią. Pacjenci z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego (WZJG) od lat apelują o program lekowy. Ci najciężej chorzy błagają o leki biologiczne, które pozwoliłyby powstrzymać rozwój choroby i uniknąć operacji. Nikt ich nie słyszy. Zazdroszczą pacjentom z chorobą Leśniowskiego-Crohna, których błagalny głos z toalety dotarł w końcu, po wielu latach batalii do uszu urzędników. Kiedy Ministerstwo zauważy, że wielu chorych na WZJG leczenie biologiczne może uchronić przed niepełnosprawnością?
Rybie mięso zawiera wiele cennych składników koniecznych dla prawidłowego rozwoju i wzrostu małego organizmu. Jednocześnie posiłek na bazie ryby stanowi duże wyzwanie dla rodziców, którzy często z dystansem podchodzą do jego przygotowywania. Niepotrzebnie! Wystarczy poznać kilka ważnych zasad doboru i podawania ryb maluchom, by bezpiecznie wykorzystać bogactwo smaku i wartości odżywczych posiłków rybnych dla zdrowia najmłodszych.
Przyjście na świat wcześniaka, to dla rodziców ogromny stres związany z obawą o zdrowie dziecka, a także z lękiem, czy sobie poradzą. Myśleli, że mają jeszcze trochę czasu do przygotowania się do nowej roli, a dziecko pojawiło się za szybko. W Polsce rodzi się co roku ponad 26.000 wcześniaków. Problemy i powikłania zdrowotne, jakie mogą się pojawić u dzieci urodzonych przedwcześnie są bardzo poważne, ale możliwe do rozwiązania. Konieczna jest jednak edukacja rodziców w zakresie opieki nad wcześniakami oraz zapewnienie im odpowiedniej opieki wielospecjalistycznej, po tym, jak opuszczą one oddział neonatologiczny. Te dwa obszary – edukacja i stworzenie programu opieki – to podstawowe cele, jakie postawiła przed sobą „Koalicja dla wcześniaka”. Teraz postępy jej pracy będzie można śledzić na stronie internetowej www.koalicjadlawczesniaka.pl
„Koalicja dla wcześniaka” edukuje przyszłych rodziców, kobiety w ciąży, rodziców wcześniaków, decydentów i społeczeństwo. W Polsce wciąż zbyt mało mówi się o problemach dzieci przedwcześnie urodzonych, a ich rodzice, często pozostawieni sami sobie, zmagają się z walką o zdrowie swoich dzieci i systemem, który im w tej walce nie pomaga. Koalicja pracuje nad programem opieki poszpitalnej, który pomoże odpowiednio reagować i postępować, a tym samym, jak najlepiej wyrównywać różnice rozwojowe.
Chcemy o naszych działaniach informować wszystkich tych, którym los dzieci nie jest obojętny. Aby przeprowadzić zmiany, potrzebne jest nam wsparcie. Wysiłki neonatologów i pediatrów nie wystarczą, a dzieci same o siebie nie zawalczą. Od tego, jak zaopiekujemy się nimi we wczesnym dzieciństwie, zależeć będzie ich dalsze życie. Wcześniaki mogą dogonić dzieci urodzone o czasie, ale potrzebują na to szansy i pomocy – powiedziała prof. dr hab. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, Prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego, inicjatorka „Koalicji dla wcześniaka”.
Na stronie Koalicji, oprócz podstawowych informacji o tej inicjatywie społecznej, jej celach, koalicjantach i partnerach, będzie można znaleźć informację, co udało się osiągnąć. Dzięki wysiłkom koalicjantów, w szczególności prof. dr hab. med. Ewy Helwich, Krajowego Konsultanta w dziedzinie Neonatologii, udało się zainteresować parlamentarzystów problemami dzieci przedwcześnie urodzonych. Koalicja brała udział w posiedzeniu Sejmowej i Senackiej Komisji Zdrowia przedstawiając projekt zmian i poprawy opieki poszpitalnej dla wcześniaków.
Każdy może poprzeć działania „Koalicji dla wcześniaka”, wpisując się do Księgi Poparcia na stronie www.koalicjadlawczesniaka.pl. Każdy głos jest bardzo ważny! W ten sposób pokażemy, że los dzieci urodzonych przed terminem leży na sercu nie tylko lekarzom i rodzicom wcześniaków. A to z pewnością przyczyni się do wprowadzenia zmian i polepszy sytuację tej grupy dzieci w Polsce.
Razem działajmy na rzecz poprawy zdrowia wcześniaków!
Pod patronatem Stowarzyszenia „Tylko Woda” został wydany e-book, będący przewodnikiem po domowych sposobach oczyszczania i uzdatniania wody. Publikacja nosi tytuł „Jak filtrować wodę w gospodarstwie domowym”.
Można z niej dowiedzieć się, jakie sposoby filtrowania wody są obecnie stosowane i które z tych metod są najskuteczniejsze w przypadku każdego rodzaju zanieczyszczeń i problemów związanych z jakością wody kranowej. Publikacja ta obrazowo wyjaśnia działanie domowych filtrów, a także zawiera praktyczne porady dotyczące wyboru poszczególnych rozwiązań.
„Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że woda z naszych kranów nadaje się - po niewielkim przefiltrowaniu - do picia. Należy tylko wybrać zestaw filtrów odpowiedni dla naszych potrzeb.” – mówi Radosław Kukuczka ze Stowarzyszenia „Tylko Woda”.
E-book może pobrać każdy, kto wejdzie na stronę www.tylkowoda.pl i pozostawi swój adres email.
Naukowcy z USA i Wielkie Brytanii wykazali, że co najmniej trzy porcje truskawek i borówek amerykańskich tygodniowo wystarczą, aby zmniejszyć ryzyko zawału serca u kobiet nawet o jedną trzecią. Artykuł zamieszczono na łamach pisma „Circulation”. Do takich wniosków doszli naukowcy z Harvard School of Public Health w Bostonie (USA) wraz z kolegami z University of East Anglia w Norwich (Wielka Brytania). Badania przeprowadzono na grupie ponad 93 tys. kobiet w wieku 25-42 lata, które były uczestniczkami studium o nazwie Nurses' Health Study II. Przez 18 lat panie musiały co cztery lata wypełniać ankiety na temat swojej diety. Natomiast w ciągu badań doszło do 405 zawałów serca. Badacze wyliczyli, że panie, które jadły najwięcej trudkawek i borówek amerykańskich miały o 32 procent niższe ryzyko zawału serca w porównaniu z tymi, które spożywały je rzadziej. Działo się tak nawet, jeśli ich dieta była bogata w inne owoce i warzywa. Analiza naukowców uwzględniała takie czynniki jak wiek, nadciśnienie tętnicze, występowanie zawałów w rodzinie, wskaźnik masy ciała, aktywność fizyczna, palenie papierosów i picie alkoholu. Główny autor pracy, dr Aedin Cassidy z University of East Anglia, komentuje: "Wykazaliśmy, że jedzenie większych ilości tych owoców w młodszym wieku może zredukować ryzyko zawału serca w przyszłości". Borówki amerykańskie i truskawki zostały uwzględnione w badaniach, gdyż są to owoce najczęściej spożywane w USA. Naukowcy przypominają, że owoce te zawierają duże ilości związków zaliczonych do tzw. flawonoidów, które są również obecne w czerwonych winogronach i czerwonym winie, jeżynach, bakłażanach, a także innych owocach i warzywach, zwłaszcza mających barwę od czerwonej po fioletową. Właśnie te flawonoidy mają korzystny wpływ na układ krążenia. Amerykańskie Towarzystwo Karidiologiczne namawia do tego aby właśnie te owoce włączyć do swojej diety. Jednak podkreślają, że spożywanie różnorodnych pokarmów jest najlepszym sposobem na to, by zapewnić sobie odpowiednią ilość wszystkich potrzebnych składników odżywczych.
Rodzice często nie mogą się doczekać pierwszych kroków swojego dziecka. Często martwią się, gdy ich pociecha ociąga się z nauką chodzenia. Nie warto. Jaki wpływ na rozwój ma wczesne lub późne zdobycie tej umiejętności, przeanalizowani naukowcy. Dziecko może zacząć samodzielnie chodzić, zarówno gdy skończy dziewięć miesięcy, jak i półtora roku. Obydwa te przypadki świadczą o prawidłowym rozwoju malca, dlatego rodzice nie mają powodu do niepokoju. Ponadto, jak wynika z badań naukowców z Dziecięcego Szpitala w Zurychu w Szwajcarii - wiek w jakim dziecko stawia pierwsze kroki, nie świadczy o jego lepszej koordynacji ruchowej, czy inteligencji. Nie będzie to też miało wpływu na jego późniejszy rozwój. Szwajcarscy badacze zbadali grupę 222 zdrowych dzieci od urodzenia aż do czasu kiedy skończyły 18lat. Ich rozwój śledzili traktując naukę chodzenia jako jeden z najważniejszych elementów rozwoju dziecka. W ciągu pierwszych dwóch lat życia maluchów kilkakrotnie przeprowadzili badania równowagi, koordynacji i inteligencji. Robili to również później, regularnie aż do osiągnięcia przez nich dorosłości. Okazało się, że dzieci, które pierwsze kroki stawiały bardzo wcześnie wcale nie były w przyszłości lepiej skoordynowane czy bardziej inteligentne od rówieśników, którzy zaczęli chodzić stosunkowo późno. Wyniki badań zostały opublikowane na łamach "Acta Paediatrica". Mimo to, pediatrzy przypominają, że warto skonsultować się ze specjalistą, jeśli dziecko skończyło 18 miesięcy, ale nadal nie chodzi.
Właśnie odbyła się debata ekspercka poświęcona stanowi obecnemu i perspektywom rozwoju medycyny estetycznej. Podczas debaty, uczestniczący w niej eksperci, przedstawili wyniki badania opinii publicznej na temat wiedzy, oczekiwań i postaw Polaków wobec zabiegów medycyny estetycznej. Efektem debaty ekspertów była inauguracja kampanii edukacyjnej: „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość”. Kampania ma na celu propagować wiedzę nt. medycyny estetycznej i kształtować postawy pacjentów w oparciu o świadome wybory i partnerstwo z lekarzem.
Fizyczna atrakcyjność i uroda nabierają we współczesnym świecie rosnącego znaczenia. Dłużej żyjemy, dłużej jesteśmy sprawni i aktywni, dłużej chcemy dobrze wyglądać. To niewątpliwie podwaliny dynamicznego rozwoju medycyny estetycznej, która po okresie kontrowersji, jakie budziła jeszcze do niedawna, wchodzi na dobre do naszej codzienności. Potwierdzają to najnowsze wyniki badania na temat wiedzy i postaw Polaków wobec medycyny estetycznej, przeprowadzone na zlecenie kampanii edukacyjnej przez instytut badawczy Millward Brown. Wynika z nich, że w świadomości Polaków dokonał się przełom: zabiegi medycyny estetycznej nie tylko zyskują dynamicznie na popularności, ale i budzą coraz mniej kontrowersji, zyskując sporą akceptację.
Oznacza to, że liczba osób potencjalnie zainteresowanych zabiegami medycyny estetycznej zacznie rosnąć. To, czy trafią do renomowanego gabinetu, gdzie wspólnie z lekarzem ustalą cele i plan leczenia, gwarantującego bezpieczeństwo i naturalny wygląd, zależy od ich wiedzy. Medycyna estetyczna ma wiele do zaoferowania, ale nie każdy wybrany przez pacjenta zabieg musi być dla niego odpowiedni, nie każdy wymarzony efekt jest możliwy do uzyskania i nie każdy stosowany w gabinetach preparat spełnia kryteria najwyższej jakości. Wiedza pacjenta, to najlepsza tarcza, chroniąca go przed niepożądanymi efektami zabiegów, ale i punkt wyjścia dla partnerskiej współpracy między pacjentem i lekarzem. Popularyzacji wiedzy z zakresu medycyny estetycznej i kształceniu wymagających pacjentów, świadomych możliwości, ale i zagrożeń ze strony niefachowo wykonywanych zabiegów, służyć ma kampania „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość”. W skład kapituły kampanii weszli uczestnicy debaty nt. przyszłości medycyny estetycznej, eksperci z obszaru dermatologii estetycznej, seksuologii, ginekologii i psychologii, którzy tym samym potwierdzili potrzebę działań sprzyjających podnoszeniu poziomu wiedzy i odpowiedzialnym wyborom przy poddawaniu się zabiegom medycyny estetycznej.
„Kampania „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość”, edukująca o tym, że zabiegi estetyki lekarskiej są bezpieczne przy rozważnym ich zastosowaniu jest absolutnie potrzebna. Estetyka lekarska oferuje dzisiaj bardzo wiele, ale pod warunkiem, że osoby zainteresowanie będą miały wiedzę jak mogą z niej bezpiecznie skorzystać. Istotna jest tutaj rola lekarza, który poprzez szczerą rozmowę z pacjentem odradzi lub zaproponuje dany zabieg. Tylko rozwaga w poprawianiu swojego wyglądu gwarantuje sukces: bezpieczeństwo i uzyskanie pożądanego, naturalnego efektu” – powiedziała dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska, Prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych.
Kampania myślą skierowana jest do wszystkich osób, które poszukują rzetelnej wiedzy z zakresu medycyny estetycznej. Jej celem jest „uporządkowanie” rynku medycyny estetycznej i zagwarantowanie, aby rosnącemu popytowi na jej usługi, odpowiadała oferta najwyższej jakości, dająca możliwie najwyższy stopień bezpieczeństwa. Inicjatorzy chcą obalić powstałe wokół medycyny estetycznej negatywne skojarzenia i przedstawić najnowsze fakty na temat możliwości jakie daje ona współczesnemu człowiekowi. Kampania będzie promować świadome („z głową”) i odpowiedzialne wybory oraz budować społeczne zaufanie do medycyny estetycznej.
Inicjatorem kampanii „Twarz z głową: wiem, wymagam, wybieram sprawdzoną jakość” jest firma Allergan, a partnerami kampanii są: Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych, Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging Polskie Towarzystwo Lekarskie – Oddział w Warszawie, Sekcja Dermatologii Estetycznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.
To, że potrzeby żywieniowe najmłodszych dzieci są inne niż dorosłych, wie każdy. Ale jak jest na co dzień z zapewnianiem małemu organizmowi wszystkich niezbędnych do wzrostu składników odżywczych? Jak dorośli planują jadłospis malucha i co jest dla nich najważniejsze, gdy stają przed sklepową półką?