Zwykle decyzję o konieczności usunięcia ósemek zawsze podejmuje lekarz stomatolog. W tej jednak kwestii lekarze nie zawsze zgadzają się ze sobą. Jedni radzą zachować zęby mądrości, drudzy zapewniają, że lepiej będzie je wyrwać. Ósemki, czyli trzecie zęby trzonowe, zwane zębami mądrości są cechą atawistyczną. Należą one do narządów człowieka, które znikają powoli w procesie ewolucji. Niektórzy je mają, inni, ze względu na brak związków zębowych nie. Zęby mądrości wyrastają czasem bez problemów, ale potrafią również tkwić zatrzymane w kości szczęki lub żuchwy, lub nie być w pełni wyrżnięte. Często bywają też przechylone i są przez to źródłem stanów zapalnych, próchnicy lub problemów zgryzowych. U ok. 10 proc. populacji zdarzają się również poważne problemy związane z wyrzynaniem ósemek. Pojawia się na przykład ucisk na pęczek nerwowy lub mogą występować torbiele zawiązkowe. Wyrastanie ósemek poza łukiem zębowym może z kolei powodować uraz innych struktur w jamie ustnej (np. błony śluzowej policzków, przeciwstawnych wyrostków etc.). Decyzję o usuwaniu zębów mądrości lub ich zatrzymaniu podejmuje stomatolog po przeprowadzeniu: badania podmiotowego (wywiadu z pacjentem określającego istnienie lub brak ewentualnych dolegliwości), badania klinicznego (ocena stopnia wyrżnięcia, ustawienia, budowy, relacji do innych zębów) i badania radiologicznego (dokładna ocena na zdjęciu położenia ósemek i ich relacji do pozostałych struktur anatomicznych).
W Klinice Neurochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy przeprowadzono pierwszą w Polsce operację, polegającą na zablokowaniu obszarów mózgu odpowiedzialnych za agresywne zachowania. Nowatorskiemu zabiegowi została poddana 26-letnia pacjentka, która zachowywała się agresywnie wobec siebie oraz otoczenia. Kobieta wymagała ciągłego nadzoru, ponieważ wieloletnie leczenie nic nie dawało. Dopiero operacja pod kierownictwem prof. Marka Harata przyniosła efekty. Zabieg polegał na zaimplantowaniu elektrod do tylno-przyśrodkowej części podwzgórza i zablokowaniu obszarów mózgu odpowiedzialnych za przejawianie zachowań agresywnych. Natężenie agresji było znacznie mniejsze już w pierwszych dniach po operacji, co według specjalistów bardzo dobrze rokuje. Zgodę na tego typu operację musiała wyrazić Komisja Bioetyczna przy Wojskowej Izbie Lekarskiej, a także sama pacjentka, która nie jest ubezwłasnowolniona. Zabieg DBS, czyli głębokiej stymulacji mózgu, blokuje działanie struktur mózgu, do których wprowadzono elektrody. W ten sposób można leczyć także np. patologiczny ból, oraz zaburzenia sfery psychicznej, w tym Zespół Tourette’a, depresję i uzależnienia. Takie stymulatory są stosowane w Polsce od ponad 10 lat, m.in. w chorobie Parkinsona, dystonii, lub mózgowym porażeniu dziecięcym. Ostatnimi laty zaczęto tak leczyć również Zespół obsesyjno-kompulsywny. Natomiast w ubiegłym roku prof. Harat przeprowadził pierwszy w Polsce zabieg głębokiej stymulacji mózgu z powodu patologicznej otyłości u 19-letniej Marty. Zmniejszenie patologicznego apetytu u pacjentki spowodowało, że straciła ona już ponad 20 kilogramów.
Niskie temperatury, śnieg, mroźny wiatr i suche, ogrzewane przez kaloryfery powietrze – zima nie oszczędzała naszej skóry. W efekcie cera stała się matowa i przesuszona. Dlatego na wiosnę należy jej się gruntowna odnowa. Warto zacząć od peelingu, który ją odświeży i usunie warstwę starego naskórka.
W drogeriach i aptekach znajdziemy sporo peelingów i żeli ze specjalnymi drobinkami, które można stosować samodzielnie w domowym zaciszu. Jednak po zimie na złuszczanie naskórka warto wybrać się do gabinetu kosmetycznego. Stosowane tam zabiegi pozwalają na dużo głębsze oczyszczenie cery.
Najnowsze metody epilacji laserowej są nie tylko bezpieczne dla skóry, ale także skuteczne i bezbolesne. Już nawet po dwóch wizytach w gabinecie kosmetycznym możemy trwale pozbyć się uciążliwego owłosienia. Na jakie zabiegi warto się zdecydować i czym różnią się one od tradycyjnej depilacji?
Depilacja czy epilacja?
Różnorodność metod depilacji domowymi sposobami jest bardzo duża. Do wyboru mamy m.in. maszynki do golenia i depilatory, specjalne kremy, pianki czy plastry z woskiem. Są to najprostsze, a zarazem najszybsze sposoby. Ich największą wadą jest jednak krótkotrwały rezultat. Konieczność powtarzania depilacji co kilka tygodni, a nawet dni, bywa nie tylko uciążliwa i czasochłonna, ale przede wszystkim może przyczynić się do podrażnienia skóry. Alternatywą dla tradycyjnych metod stały się zabiegi z użyciem światła lasera przeprowadzane w gabinetach kosmetycznych.
Wiosną chowamy na dnie szafy ciepłe ubrania, więcej się ruszamy, zmieniamy dietę, a także decydujemy się zadbać o urodę, której mroźna zima dała się we znaki. Jakie zabiegi warto wykonać o tej porze roku? Na to i wiele innych pytań odpowiedzą eksperci podczas spotkania w Centrum Dermatologii Estetycznej Lenis w Poznaniu już 5 kwietnia.
Zadbana i świetlista cera to największa ozdoba każdej kobiety. Niestety warunki panujące w zimie nie służą naszej skórze. Mrozy i suche powietrze sprawiły, że stała się przesuszona i blada. Jak sprawić, by odzyskała blask? – Wiosna to doskonały moment na przeprowadzenie zabiegów kosmetycznych, które pozwolą na intensywną regenerację i sprawią, że poczujemy się atrakcyjnie i świeżo – mówi Magdalena Kowalik-Plewa, kosmetolog z Centrum Dermatologii Estetycznej Lenis w Poznaniu.
Do zaskakujących wniosków doszli naukowcy z University of Athens Medical School – kawa może chronić przed chorobami serca i tym samym wydłużyć nam życie! Jednak to nie koniec. Okazuje się, że długowieczność zapewnia nie tradycyjna kawa, ale ta parzona na sposób grecki. Badania potwierdzające te informacje zostały przeprowadzone na wyspie Ikaria, której mieszkańcy należą do najdłużej żyjących Europejczyków. Naukowcy badali zależności pomiędzy nawykami żywieniowymi starszych Ikariańczyków, a kondycją ich żył, tętnic oraz serc. U 64 spośród 142 osób pijących kawę po grecku nie odnaleziono problemów z ciśnieniem ani poziomem cukry we krwi. Według badaczy to zasługa dobrej kondycji śródbłonka, który wyściela naczynia krwionośne, limfatyczne, przedsionki i komory serca. Czym różni się grecki napój od zwykłej kawy? Kawa przygotowana na sposób grecki bogata jest w polifenole oraz antyoksydanty. Poza tym, jak twierdzi kierownik badań Gerasimos Siasos, zawiera ona niewielkie ilości kofeiny. Dodaje również, że aby poznać dokładnie mechanizm tego korzystnego wpływu trzeba będzie przeprowadzić dodatkowe analizy. Kawę tą łatwo przygotować. Wystarczy do mosiężnego tygielka wlać niewielką ilość wody (tyle, ile mieści mała filiżanka) łyżeczkę drobno zmielonej kawy i ewentualnie cukier. Zagotować wodę, a następnie zdjąć z ognia, zamieszać i poczekać aż kawa odpadnie na dno. Cały proces powtórzyć jeszcze raz. Za trzecim razem gdy tylko kawa zacznie wrzeć zdejmujemy naczynie z ognia i przelewamy napój do filiżanek. Na zdrowie.
Od 1 lipca br. z budżetu państwa refundowane będą procedury zapłodnienia pozaustrojowego. W trakcie spotkania z mediami szef resortu Zdrowia, Bartosz Arłukowicz zaprezentował 3-letni program leczenia niepłodności, który ma objąć 15 tys. par starających się o dziecko."Przerywamy czas, kiedy o in vitro w Polsce dyskutowali politycy. Od dzisiaj decydować będą profesorowie" - podkreślił minister. Według planów Ministerstwa Zdrowia w pierwszym roku leczenie rozpocznie 2 tys. par, natomiast w kolejnych odpowiednio 5,5 tys. oraz 7,5 tys. par. Na stronie internetowej premiera przedstawiono również kryteria, które będą decydowały o tym jakie pary będą mogły skorzystać z programu. Będą to:
- pary, u których stwierdzono i potwierdzono dokumentacją medyczną, bezwzględną przyczynę niepłodności lub nieskuteczne zgodne z rekomendacjami i standardami praktyki lekarskiej leczenie niepłodności w okresie 12 miesięcy poprzedzających zgłoszenie do Programu (z zastrzeżeniami wskazanymi poniżej), a kobieta w dniu zgłoszenia do Programu nie ukończyła 40-tego roku życia.
- pacjenci z odroczoną płodnością z powodów onkologicznych oraz zakaźnych (osoby, u których w wyniku leczenia lub z innych powodów może dojść do utraty płodności w przyszłości).
Pozytywną ocenę tego programu zdrowotnego wydała 3 grudnia 2012 Rada Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych. Już w październiku premier Donald Tusk zapowiadał, że państwo będzie finansować trzy próby zapłodnienia pozaustrojowego. Dotychczas Polska była jednym z ostatnich krajów Europy, gdzie procedura ta nie była refundowana.
Nie powinno być kryterium finansowego, kiedy chodzi o ratowanie życia, a w przypadku wcześniaków o to właśnie chodzi – apelował senator Stanisław Jurcewicz podczas posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia 19 marca b.r., podczas którego poruszono temat opieki nad wcześniakami.
To drugi raz, po posiedzeniu Sejmowej Komisji Zdrowia, która odbyła się w styczniu tego roku, kiedy parlamentarzyści chcieli przyjrzeć się sytuacji dzieci urodzonych przedwcześnie. W posiedzeniu wzięli też udział przedstawiciele „Koalicja dla wcześniaka”, za powołanie której dziękował na posiedzeniu wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński, podkreślając, że to dobra inicjatywa, a wcześniaki wymagają kompleksowej opieki i współpracy.
Dłonie są szczególnie narażone na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych – mroźnego powietrza, zmiennych temperatur oraz wiatru. Po zimie stają się one szorstkie, odwodnione, a także pozbawione naturalnej elastyczności. Jak przywrócić im zdrowy i piękny wygląd?
Skóra dłoni pokryta jest niezwykle cienką warstwą tkanki tłuszczowej, która nie zapewnia wystarczającej ochrony przed zimnem. Dodatkowo niewielka liczba gruczołów łojowych sprawia, że pod wpływem niskich temperatur dłonie szybciej stają się odwodnione, suche oraz zaczerwienione. Z kolei utrata odpowiedniego poziomu nawilżenia powoduje, że skóra jest mniej elastyczna, bardziej wiotka i pomarszczona. Mroźne powietrze może również doprowadzić do odmrożeń, których konsekwencją są poważne uszkodzenia naskórka. Niewystarczająca ochrona dłoni w okresie zimy nie tylko przyczynia się do pogorszenia ich kondycji oraz wyglądu, ale także przyśpiesza procesy starzenia się skóry.
Jesteś w ciąży? Zastanawiasz się nad zbankowaniem krwi pępowinowej swojego dziecka? Polski Bank Komórek Macierzystych ma dla Ciebie specjalną ofertę.
Zabezpieczenie krwi pępowinowej to inwestycja na długie lata. Jednak nie wszyscy przyszli rodzice się na nią decydują ze względu na przeświadczenie, że jest to usługa poza ich zasięgiem. Dlatego też specjalnie dla nich Polski Bank Komórek Macierzystych (PBKM) przygotował nową ofertę – rozłożenie płatności na dogodne raty.
Rak narządów płciowych to w naszym społeczeństwie wciąż bardzo krępujący problem. Wstydzą się nie tylko same chore, ale również ich rodziny, znajomi. Przez wstyd boją się pytać, nie wiedzą jak się zachować. Bardzo niewiele mówi się również o rehabilitacji kobiet po operacjach nowotworów narządów płciowych. „Jestem przy Tobie” to program, który pomaga takim kobietom. Zapytaliśmy dr Hannę Tchórzewską-Korbę, Kierownika Zakładu Rehabilitacji w Centrum Onkologii w Warszawie o to, jak wygląda rehabilitacja po operacji i dlaczego jest tak ważna w powrocie do zdrowia.
Jestem przy Tobie: Czy rehabilitacja w tej grupie pacjentek rzeczywiście jest tak bardzo potrzebna?
Hanna Tchórzewska-Korba: Oczywiście. Jest bardzo potrzebna. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że rehabilitacja to nie tylko poprawa stanu fizycznego, ćwiczenia czy masaż. Te czynności to fizjoterapia, która w gruncie rzeczy jest tylko jednym z elementów rehabilitacji, przywracającym sprawność ruchową. Pełna rehabilitacja jest procesem medyczno-społecznym. Szczególnie w przypadku operacji nowotworów narządów płciowych bardzo istotna jest pomoc psychologiczna, a także rehabilitacja seksualna, zawodowa oraz bardzo szeroko rozumiana rehabilitacja społeczna. Wszystkie te elementy pozwalają kobiecie na odnalezienie swojego nowego miejsca w życiu, wśród ludzi, a także na akceptację tego co się wydarzyło i polubienie siebie na nowo.
„Czerwone Noski – Klown w Szpitalu” to międzynarodowa fundacja, która już od 18 marca 2013 oficjalnie rozpoczęła swoją działalność w Polsce. Aktorzy przebrani za klauny biorą udział w projekcie i będą stosować terapię śmiechem, aby pomóc w ten sposób hospitalizowanym dzieciom. Jest to pierwszy w Polsce projekt z udziałem profesjonalnych aktorów – klaunów rozśmieszających małych pacjentów. Aktorzy zostali wyłonieni podczas castingów już w 2012 roku, a następnie wzieli udział w intensywnych warsztatach teatralnych, aby nabyć umiejętności pracy z chorymi zgodnie ze standardami estetycznymi Fundacji Red Noses International. Aktualnie Fundacja Czerwone Noski współpracuje z trzema ośrodkami medycznymi: Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka: Endokrynologia i Diabetologia w Warszawie, Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy im. Św. Ludwika: Pediatria i Pulmonologia w Krakowie, oraz Wrocławski (Wojewódzki Szpital im. Gomulickiego: Pulmonologia/Alergologia, Nefrologia i Neurologia Dwuosobowe zespoły przeszkolonych aktorów regularnie odwiedzają na oddziałach szpitalnych dzieci raz lub dwa razy w tygodniu. Artyści podchodzą do każdego dziecka w sposób indywidualny, bawią je śmiechem i wprawiają w dobry nastrój. Terapia ta jest holistyczną metodą leczniczą wpływającą na ciało i umysł. Odgrywa to ważną rolę w leczeniu dzieci. Fundacja zajmuje się również budowaniem i monitorowaniem organizacji partnerskich w Europie Środkowej i Wschodniej. Rozwija i utrzymuje wysokie standardy etyczne i artystyczne we wszystkich programach prowadzonych przez profesjonalnych klownów. Więcej informacji na stronie www.czerwonenoski.pl.
Jeżeli chodzi o nasz wygląd, nos to zaraz po ustach część twarzy do której mamy najwięcej zastrzeżeń. Jednak powszechnie uznaje się, że jego korekcji można dokonać jedynie za pomocą bolesnej, skomplikowanej operacji. Długi okres rekonwalescencji i koszty związane z zabiegiem powodują że nie wiele osób podejmuje taką decyzję. Jak się jednak okazuje to nie jedyne rozwiązanie. Niedoskonałość nosa można skorygować zaledwie w kwadrans, za pomocą kwasu hialuronowego. „Wypełnienie wklęsłość, optyczne zwężenie zbyt szerokiego nosa, a także wyprostowanie grzbietu: zniwelowanie garbka lub wyprostowanie nosa po złamaniu, możliwe jest też wymodelowanie zadartego noska i takiego, którego czubek opada w dół” – tłumaczy dr Agnieszka Bliżanowska z centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm, która specjalizuje się w niechirurgicznej (można tak chyba napisać?) korekcji nosa. Taki prosty zabieg polega na wstrzyknięciu, po wcześniejszym miejscowym znieczuleniu, wypełniacza w postaci żelu. Preparat podany zostaje w odpowiednie miejsca, a co ważne po iniekcji odpowiednio formuje się w tkankach. Korekta ta trwa 20 minut i nie wymaga rekonwalescencji. Natomiast efekt zabiegu utrzymuje się około 12-18 miesięcy, ponieważ preparat wchłania się stopniowo nie należy się bać nagłego pogorszenia wyglądu nosa. Zwykle po roku zalecane jest pojawienie się na konsultacji, by lekarz zaplanował termin uzupełnienia preparatu. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszej skórze, natomiast przechodzą badania kliniczne. Dlatego w zawrotnym tempie rośnie popularność tego zabiegu.
Zbliża się Wielkanoc. Czas w którym oprócz malowania pisanek i dekorowaniem koszyczków wielkanocnych, będziemy również sadzić rzeżuchę. Jest zielona, aromatyczna i ma oryginalny, wyrazisty smak. Wielu z nas nie wyobraża sobie, aby na świątecznym stole mogło jej zabraknąć. Jednak warto również wiedzieć, że rzeżucha jest bombą witaminową, bogatą w mikroelementy. Pochodzi z Afryki i Azji, a do Europy dotarła w starożytności. Zwana jest również pieprzycą siewną. Przez egipskich faraonów jej znakomite właściwości lecznicze i pobudzające były znane już od dawna. Zawiera między innymi witaminy – A, B, C, K, i E. Jest bogata w cenne dla naszego organizmu mikroelementy, np. jod, chrom, potas, fosfor, mangan, wapń i magnez. Oprócz tego, rzeżucha ma bardzo wiele pozytywnych właściwości, m. in.: wspiera odporność organizmu, poprawia pracę nerek, obniża poziom cukru we krwi, chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, chroni organizm przed nowotworami, wzmacnia włosy, paznokcie i zęby, a także poprawia kondycję skóry i dodaje nam energii. Zaleca się ją także osobom dbającym o linie, gdyż pobudza przemianę materii. Jednak nie należy jeść jej w nadmiarze, ponieważ wskazuje właściwości moczopędne. Najlepiej jeść ją na surowo, jako że obróbka cieplna powoduje utratę połowy zawartej w niej witaminy C. Jak zdobyć rzeżuchę? Najłatwiej wyhodować samemu, gdyż jest to dziecinnie proste. Wystarczy kupić nasionka dostępne w niemal każdym supermarkecie, sklepie ze zdrową żywnością, a nawet sklepach ogrodniczych. Wystarczy wyłożyć je na nasączoną wodą watę lub ligninę. Konieczne jest tylko codzienne zraszanie nasionek. Po 10 dniach rzeżucha osiąga finalną postać, jednak trzeba pilnować, aby nie przekwitła. Wówczas stanie się gorzka. Jej wyrazisty smak sprawia, że jest doskonałym dodatkiem do kanapek, sałatek, a nawet sosów i zup. Doskonale komponuje się też z serami twarogowymi. Pamiętajmy więc na co dzień o zbawiennych właściwościach rzeżuchy, którą warto samodzielnie hodować przez cały rok, nie tylko od święta.
Ketchup może być używany do bardzo wielu potraw. Niektórzy nie wyobrażają sobie kuchni bez tego składnika, innym kojarzy się tylko z Fast foodem. Jednak pewnie nigdy nie zastanawialiśmy się jakie ma on wartości? Otóż okazuje się, że na nasze zdrowie, ketchup ma zbawienny wpływ. Twierdzą tak między innymi naukowcy z Uniwersytetu w Maastricht. Według nich kombinacja składników odżywczych w ketchupie pomidorowym ma działanie prozdrowotne i może zapobiegać powstawaniu oraz rozwojowi chorób serca. Przeprowadzone badania pokazały, że połączenie znajdującego się w pomidorach i ketchupie likopenu (przeciwutleniacza) oraz witamin C i E zwiększa właściwości ochronne w porównaniu z indywidualnym działaniem przeciwutleniaczy. Jedzenie pomidorów uważano od dawna za jeden ze sposobów na zachowanie Zdrowia i ograniczenie chorób serca. Efekt prozdrowotny przypisuje się wielu składnikom pomidorów, a szczególnie likopenowi, któremu warzywa zawdzięczają, charakterystyczny czerwony kolor. Natomiast, gdy pomidory podda się obróbce cieplnej (tak jak podczas produkcji ketchupu) przyswajalność i biologiczna aktywność likopenu rosną. - Wiadomo, że pojedyncze składniki, takie jak likopen, witamina C i E, chronią przed rozwojem choroby serca. Chcieliśmy się jednak dowiedzieć, jaki efekt ochronny będzie miało połączenie tych składników w pomidorach, a jaki w ketchupie – mówi doktor Merel Hazewindus z Uniwersytetu w Maastricht. Przeprowadzono w tym celu serię badań, podczas której badani zjadali posiłki z ketchupem oraz bez jego dodatku. U osób, które jadły ketchup efekt ochronny przed chorobami przewlekłymi, takimi jak choroby serca, był bardziej widoczny). Wyniki badań potwierdzają pozytywną rolę pomidorów oraz ketchupu w zapobieganiu chorobom serca.